Carl Ludwig Schleich

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Carl Ludwig Schleich
lekarz
brak zdjecia
Data urodzenia 19 lipca 1859
Miejsce urodzenia Szczecin
Data śmierci 7 marca 1922
Miejsce śmierci Bad Saarow
Miejsce spoczynku Südwestkirchhof Stahnsdorf
Narodowość niemiecka


Carl Ludwig Schleich (1859-1922) - wybitny niemiecki chirurg, wynalazca znieczulenia miejscowego metodą nasiękową. Uznawany za prekursora teorii komórek glejowych w funkcjach mózgu. Także wszechstronnie utalentowany artysta; pisarz, malarz i muzyk.

Życiorys

Rodzina Schleichów wywodziła się z Bawarii. Stamtąd w XVII wieku przybył na Pomorze ich przodek – protestancki pastor.
Canstanze Küster (1832-1919), matka Carla Ludwiga Schleicha, pochodziła z wielodzietnej rodziny z Wapnicy (niem. Kalkofen ) na Wolinie. Była siostrą znanych w Niemczech lekarzy Ernsta Küstera i Conrada Küstera.

Ojciec, Carl Ludwig Schleich senior (1823-1907), był znanym okulistą i poważanym nestorem szczecińskich lekarzy, a w latach 1872-1902 przewodniczącym naukowego stowarzyszenia lekarskiego skupiającego lekarzy szpitali publicznych (Wissenschaftliche Verein der Ärzte zu Stettin), miał tytuł tajnego radcy sanitarnego. Zatrudniony był jako okulista w szczecińskiej stoczni „Vulcan”. Z zamiłowania był entomologiem, zainteresowanym szczególnie małymi motylami i ćmami. Zebrał ok. 10 tys. okazów uskrzydlonych owadów. Wiele z nich odkrył i opisał po raz pierwszy. Swój bogaty zbiór przekazał szczecińskiemu muzeum. Jego marzeniem było, by także syn został lekarzem. W dążeniu do tego celu był konsekwentny i skory do poświęceń.

Carl Ludwig Schleich jako dziecko mieszkał z rodzicami i rodzeństwem w Szczecinie, w kamienicy przy Große Wollweberstraße 22 (okolice obecnej ul. Tkackiej). Wyrósł w niezwykłej atmosferze otwartego domu rodzinnego, w środowisku nadzwyczajnie wykształconym i wszechstronnie uzdolnionym artystycznie. Z domów swych dziadków i rodziców wyniósł szczególną wrażliwość na piękno krajobrazu pomorskiego wybrzeża, utrwalone później przez niego niejednokrotnie na płótnach malarskich. Wolin, małą ojczyznę jego Matki, nazywał Itaką swego dzieciństwa. Swe ukochane, rodzinne miasto Szczecin określał we wspomnieniach mianem małego Weimaru.

Frag. wystawy poświęconej C.L. Schleichowi. Książnica Pomorska 2013.

Uczęszczał najpierw do gimnazjum Fundacji Mariackiej (Marienstiftsgymnasium) w Szczecinie, a potem w Stralsundzie, gdzie złożył egzaminy maturalne w roku 1879. Otrzymał także wykształcenie muzyczne, biegle czytał nuty, grał na fortepianie i wiolonczeli, komponował. Grywał w orkiestrach, śpiewał w chórze przy kościele św. Jakuba w Szczecinie.

Wciąż nieprzekonany, czy chce zostać poetą, muzykiem, śpiewakiem operowym, aktorem, czy też, jak chciał ojciec - lekarzem, podjął studia medyczne w Zurychu, prowadząc jednak hulaszczy tryb życia wśród artystycznej cyganerii. Za zdecydowaną namową ojca porzucił Zurich, powrócił do domu i dokończył studia na uniwersytecie w Greifswaldzie. Do pierwszego egzaminu państwowego przystąpił w roku 1886 , w klinice uniwersyteckiej Charité w Berlinie (Charité Universitätsmedizin). Stał się tam ulubionym asystentem Bernharda von Langenbecka, Ernsta von Bergmanna i Rudolfa Virchowa. Tytuł doktora nauk medycznych uzyskał w Greifswaldzie rok później.

W okresie studiów zawarł artystyczne przyjaźnie z Gottfriedem Kellerem, Richardem Dehmelem, Augustem Strindbergiem, Knutem Hamsunem i Stanisławem Przybyszewskim. Był ważnym uczestnikiem życia bohemy europejskiej przełomu XIX i XX wieku, bohaterem i autorem wielu legend i anegdot żywych w literaturze i sztuce tego okresu. Znana jest m.in. historia genialnego olśnienia C.L. Schleicha prowadząca do przełomowego odkrycia. Otóż stworzył swoją odkrywczą metodę znieczulenia miejscowego (ok. roku 1890), z zastosowaniem 0,2-procentowego roztworu kokainy, podczas gry na fortepianie Stanisława Przybyszewskiego. Mechanizm działania fortepianu podczas wirtuozowskiej gry Przybyszewskiego stał się dla Schleicha wzorem funkcji neurologicznych człowieka.

W 1889 roku poślubił Hedwigę Oelschläger. Darzył ją uczuciem od dzieciństwa. W tym samym roku otworzył prywatną klinikę chirurgiczno-ginekologiczną na 15 łóżek w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg przy Friedrichstrasse 250, nie zaprzestając prac badawczo-odkrywczych nad zagadnieniami dot. układu nerwowego, aseptyki i bezbolesnych operacji.

W kwietniu 1892 roku na kongresie chirurgów w Berlinie Carl Ludwig Schleich wystąpił z referatem "Bezbolesne operacje przy miejscowym znieczuleniu nasiękowym", który został bardzo źle przyjęty przez doświadczonych chirurgów. Jednak po ukazaniu się książki jego autorstwa pt. "Bezbolesne operacje, znieczulenie miejscowe płynami obojętnymi" jesienią 1894 roku, jego metoda znieczulenia miejscowego zyskała należne uznanie.

W 1900 roku Carl Ludwig Schleich został kierownikiem oddziału chirurgicznego w szpitalu powiatowym w Groß Lichterfelde, jednak nie wytrzymał długo w tej funkcji – w 1901 roku odszedł na skutek konfliktów z przełożonym. W szpitalach jego czasów aseptykę ograniczono do stosowania gorącej wody oraz wynalezionego przez Schleicha tzw. mydła marmurowego (zawierającego zmielony proszek marmurowy oraz wosk). Mydło marmurowe miało złuszczać wierzchnią warstwę naskórka wraz z bakteriami, a było wymyślone i produkowane przez Schleicha w jego własnej wytwórni. Według wynalazcy, mydło to poprawiało także ukrwienie komórek.

Był Schleich także pionierem w leczeniu ran; stosował środki homogeniczne, oparte na związkach białka i metali oraz ich soli. Wytwarzaniem i rozprowadzaniem maści jego pomysłu zawierającej formalinę, zajęła się firma farmaceutyczna. Dwa lata doświadczeń w chirurgii wojennej, zdobytych w berlińskim lazarecie, przyniosły postulat Schleicha, by na czas wojny wyposażać żołnierzy w małe zestawy do znieczulenia na wypadek odniesienia ran, a także innych trudów wojennego życia. Miało to oszczędzić żołnierzom wielu cierpień. Pomysł ten, jak wiele innych pomysłów i wynalazków C.L. Schleicha, uznano jednak wówczas za niezrozumiały i zbyteczny.

Był też Carl Ludwig Schleich niezmiennie aktywny na polu pisarskim – zarówno jako poeta, jak i filozof-eseista oraz niezmordowany popularyzator zagadnień naukowych swoich czasów. Publikował książki, pisywał do pism fachowych i popularnonaukowych, stając się wkrótce bardzo znanym i poczytnym autorem. Tom wspomnień Carla Ludwiga Schleicha pt. „Besonnte Vergangenheit. Lebenserinnerungen 1859–1919” (”Rozjaśniona przeszłość. Wspomnienia z lat 1859-1919”) wydany w berlińskim wydawnictwie Ernst Rowohlt, osiągnął w roku 1920 rekordowy nakład miliona egzemplarzy. Do dziś przetrwały także w postaci pisanej i mówionej liczne aforyzmy i sentencje życiowe Carla Ludwiga Schleicha.

Carl Ludwig Schleich zmarł 7 marca 1922 roku w Bad Saarow podczas pobytu w sanatorium. Leczył tam astmę i niewydolność serca. Wraz z żoną spoczywa w grobowcu na cmentarzu w Stahnsdorf pod Berlinem (Südwestkirchhof Stahnsdorf).

Publikacje

Publikacje naukowe i popularnonaukowe

  • Schmerzlose Operationen. Örtliche Betäubung mit indifferenten Flüssigkeiten. Berlin: Julius Springer, 1894.
  • Neue Methoden der Wundheilung. Ihre Bedingungen und Vereinfachung für die Praxis. Berlin: Julius Springer, 1899. (Nowe metody gojenia ran. Ich uwarunkowania i ułatwienia w praktyce).
  • Von der Seele. Essays. Berlin: S. Fischer Verlag, 1910. (O duszy. Eseje)
  • Es läuten die Glocken. Phantasien über den Sinn des Lebens. Berlin : Concordia Deutsche Verlags-Anstalt 1912. (Biją dzwony. Fantazje o sensie życia).
  • Aus Asklepios Werkstatt. Plaudereien über Gesundheit und Krankheit. Stuttgart und Berlin: Deutsche Verlags-Anstalt, 1916. (Z warsztatu Asklepiosa. Pogawędki o zdrowiu i chorobie).
  • Spaziergänge in Natur und Geisteswelt. Leipzig: Graef, 1916. (Przechadzki po świecie przyrody i świecie intelektu).
  • Vom Schaltwerk der Gedanken. Neue Einsichten und Betrachtungen über die Seele. Berlin: S. Fischer Verlag, 1916. (Obwody myśli. Nowe wnioski i rozważania o duszy).
  • Zwei Jahre kriegschirurgischer Erfahrungen aus einem Berliner Lazarett. Stuttgart: Deutsche Verl.-Anst., 1916. (Dwa lata doświadczeń chirurgii wojennej w berlińskim lazarecie).
  • Erinnerungen an Strindberg. Nebst Nachrufen für Ehrlich und von Bergmann. München: Georg Müller Verlag, 1917. (Wspomnienia o [Auguście] Strindbergu. Także wspomnienie pośmiertne [Paula] Ehrlicha i [Ernsta von] Bergmanna).
  • Bewußtsein und Unsterblichkeit. 6 Vortr. Stuttgart und Berlin: Deutsche Verlags-Anstalt, 1920. (Świadomość i nieśmiertelność. 6 wykładów).
  • Gedankenmacht und Hysterie. Berlin: Ernst Rowohlt Verlag, 1920. (Potęga myśli i histeria).
  • Das Problem des Todes. Berlin: Ernst Rowohlt Verlag, 1920. (Problem śmierci).
  • Die Weisheit der Freude. Und andere ausgewählte Schriften. Ernst Rowohlt Verlag, 1920. (Mądrość radości. I inne pisma wybrane).
  • Die Weisheit der Freude. Berlin: Ernst Rowohlt Verlag, 1921.
  • Ewige Alltäglichkeiten. Gesammelte Aufsätze. Berlin: E. Rowohlt, 1922. (Wieczna codzienność. Szkice zebrane).
  • Aus dem Nachlaß. Berlin: Ernst Rowohlt Verlag, 1924. (Ze spuścizny).
  • Erlebtes, Erdachtes, Erstrebtes. Leipzig: H. Fikentscher, 1928. (Doświadczone, przemyślane, spełnione).

Dzieła literackie

  • Echo meiner Tage: Gedichte. Berlin 1914.
  • Aus der Heimat meiner Träume. Berlin [1920].
  • Besonnte Vergangenheit. Lebenserinnerungen eines Arztes 1859–1919. Berlin 1920. (Rozjaśniona przeszłość. Wspomnienia z lat 1859-1919).
  • Novellen. Berlin [1922].
  • Dichtungen. Berlin 1924.

Sentencje i aforyzmy (wybór)

Dot. choroby, zdrowia i higieny

  • Najważniejszym pytaniem nie jest to, czy umrzemy, lecz czy w ogóle żyjemy.
  • Kto jest chory, ten w symfonii życia zgubił rytm.
  • Smutne dziecko jest zawsze chorym dzieckiem.
  • Każdy cierpiący jest Chrystusem umierającym za swoich braci.
  • Są takie pielęgniarki, które podają morfinę pacjentowi, aby ten mógł odpocząć i takie, które to robią, by same mogły mieć spokój.
  • Choroba jest najdoskonalszą księgową, uczy nas najszybciej robić prawidłowy bilans.
  • Natura zna dwa sposoby, by zmusić swe stworzenia do samotności; jeden łagodny – poprzez sen i drugi brutalny – przez śmierć.
  • Można zastosować prawdziwie skuteczne lekarstwo przeciwko epidemii dopiero wówczas, gdy ona zaczyna słabnąć za sprawą przystosowania.
  • Tylko człowiek czysty wie, że skóra ma także duszę.
  • Czystość jest moralnością. Czyste ręce mogą niepokoić, ale brudne powinny nas przyprawiać o drżenie ze strachu. Bród jest wizytówką niebezpieczeństwa.
  • To, że brud jest zdrowy, jest tylko marną wymówką brudasa.
  • Brud jest wizytówką choroby stukającej do drzwi.
  • Brud jest społecznym nietaktem.
  • Można pielęgnować duszę poczynając od pielęgnacji skóry.
  • Każde następne stulecie będzie odkrywać dobroczynne działanie czystego powietrza i coraz bardziej będzie go doceniać.
  • Są tacy krytycy, którzy bezpośrednio zagrażają naszemu życiu, gdyż instynktownie trafiają w to miejsce, które może nas wykrwawić na śmierć – w nasze serce.
  • Nawiasem mówiąc rumienimy się tylko do wysokości pępka, bo to co poniżej – nie zna wstydu.
  • Śmiech jest dla naszej przepony niczym przypływ i odpływ. Jest oddechem wymuszonym z przyjemności, z tęsknoty za równowagą.
  • Jedz wtedy, kiedy jesteś naprawdę głodny, rzadziej - jedynie dla przyjemności.
  • Alkohol przełykaj z dużą ostrożnością. Ma on bowiem tendencję do połykania ciebie.

Dot. filozofii, etyki i religii

  • Filozofia jest taką dziedziną, w której każdy laik może wystąpić równie udanie jak uczony mąż.
  • Filozofowanie jest stąpaniem po bagnistym gruncie. Mieszają się tam chlupocząc teorie mistrzów i kompletnych dyletantów.
  • Idea jest jedynie mydlaną bańką, łatwo pęka razem z ziarnem prawdy.
  • Etyka jest zrozumiałą metafizyką.
  • Największym satyrykiem jest nasz kochany Bóg.
  • Świat jest Bożym dramatem, jego komedią i tragedią.
  • Wolność jest oddaniem się w niewolę wybranej przez siebie idei.
  • Kryterium tego, co dopuszczalne i niedopuszczalne, jest użyteczność publiczna i szkodliwość społeczna.
  • Prawdziwie dobry człowiek może łatwo obrazić cywilizację, ale nigdy kulturę.
  • Prawdziwa moralność służy boskości, ufa jej celom, choć ich nie zna. Wiara jest znajomością tych celów.
  • W logice psychofizyki jest założone, że wszystko musi być zawsze ściśle określone, matematycznie wyliczone, wykalkulowane i pozbawione poczucia humoru.
  • Czy kobieta jest mniej warta od mężczyzny? Kto chce odpowiedzieć na to pytanie, musi też wiedzieć, czy ogień jest mniej wart niż woda.
  • Kto nie wierzy w nieśmiertelność, jest jak ten, kto zaprzecza wschodowi słońca, ponieważ sam jest ślepy.
  • Aby doświadczyć cudów, trzeba najpierw w nie uwierzyć.
  • Jestem wypadkową wszystkiego, co mnie dotyka z zewnątrz i od wewnątrz.
  • Nie znam siebie lepiej niż kogokolwiek innego, kto byłby dla mnie zagadką.
  • Poznać siebie samego to tak, jakby takiego zadania oczekiwać od lustra w łazience.
  • Jestem przedstawicielem swojego wyższego Ja.
  • Jestem tylko tym, co sobie o mnie wyobraził mój mikrokosmos.
  • Bez istnienia życia po śmierci, byłoby życie jedynie fantastycznym chaosem. Życie można zrozumieć jedynie w świetle wieczności.
  • Przesądy są formą szacunku, który uznaje przypadek za porządek siły wyższej.
  • Jeden promień słońca może zbudzić więcej, niż zdoła zagasić tysiąc nocy.
  • Jedynie człowiekowi dane jest to, by bez reszty mógł afirmować życie lub też je bezwzględnie niszczyć.
Konferencja "„Carl Ludwig Schleich (1859-1922) – lekarz i humanista ze Szczecina” 22.10.2013 r., Książnica Pomorska.

Dot. życia ludzkiego

  • Gdybyśmy byli sprawiedliwi w osądach, przyznalibyśmy że w życiu każdego z nas jest więcej chwil radosnych niż ponurych.
  • Łatwo tracimy zadowolenie, ale skrupulatnie niczym skąpcy liczymy wszelkie przeciwności.
  • Człowiek jest na tyle silny, na ile potrafi być wesoły.
  • Chyba jest ważniejszym zadaniem, by nasze życie pogłębiać, niż je tylko przedłużać i rozprzestrzeniać.
  • Młodym jest się w takim stopniu, w jakim bywa się podatnym na radość młodości.
  • Ten, który już zrozumiał swój błąd, wszędzie widzi sposób, w jaki można było go uniknąć.
  • Nasze życie jest przeżyciem. Tak długim, że zawiera w sobie wiele przeżyć.
  • Są ludzie, którzy po przebudzeniu ze snu, nadal się gniewają na tych, którzy ich we śnie obrazili.
  • Zawsze wydawałem się sobie bardzo bogatym, nawet kiedy nie miałem niczego. Myślę, że poczucie własnej wartości, nawet wobec skromnego powodu, jest największym kapitałem. A z pewnością kapitałem najbezpieczniejszym.
  • Nie ma takiej kwoty, za którą sprzedałbym moje Ja. Nie ma takiego szczęścia, dla którego poświeciłbym moje własne nieszczęście.
  • Sen jest chlebem powszednim twojej duszy.
  • Jest taki śmiech, który nie ma niczego wspólnego z humorem; jedynie podżega i zniesławia. Jest jak szczekanie psów i krakanie wron.
  • Nie należy oddawać honorów potomnym wybitnego człowieka, lecz jego przodkom.
  • Uczucie radości powstaje z nagłej potrzeby afirmacji życia.
  • Przyjemność jest muzyką, w której najważniejsze są pauzy.
  • Moje łzy były często roztopioną przekorą.
  • Potraktuj sen jako modlitwę twojej odlatującej duszy.
  • Sen jest najdelikatniejszym drganiem duszy. To tak jakby zmęczony motyl muskał skrzydłami struny nerwów.
  • Można spokojnie przespać połowę swego życia. Szczęściem jest jednak być naprawdę wyspanym.
  • Nie chcieć już o niczym rozmyślać, to znaczy przyzywać do siebie śmierć.
  • Kto robi wokół siebie dużo hałasu, ten nie jest z siebie zadowolony.
  • Czym jest duma z bycia samotnym i samowystarczalnym? I cóż to za skromność, by nie chcieć się z nikim porównywać?
  • Biada tej kobiecie, której nie zadowala bycie jedynie arcydziełem natury.
  • Kobieta ma dar najbardziej trwałego kompromisu.
  • Mężczyzna jest dzielny i odważny, jeżeli nie z natury, to pewnie ze strachu – przed śmiesznością.
  • Kobieta, która nosi makijaż, jest jak ten mężczyzna, który wyobraża sobie, że jest bohaterem, bo nosi szablę.
  • Wierność kobiety musi być jej chyba przyrodzona z natury, w przeciwnym razie zdrada nie robiłaby takiego poruszenia.
  • Zabawny starzec to po prostu stary chłopiec.
  • Dzieci i starcy mają prawo być kochani, lecz pomiędzy tymi obydwoma stanami mają także prawo, a nawet obowiązek – kochać.
  • Jak szczęśliwa była młoda para w dzień ślubu, okazuje się dopiero 50 lat później.
  • Taniec jest kolebką pocałunku.
  • Jak wspaniale i pewnie czujesz się na świecie, kiedy kochasz! A jakże musielibyśmy być bezradni, gdybyśmy nikogo już nie kochali.
  • List jest muzyką pozbawioną logiki harmonii.
  • Butelka wina, jeden papieros, mają większą moc poprawy mego nastroju niż cała etyka tego świata.

Dot. poezji, sztuki i geniuszu

  • Wiersz jest królem, aforyzm zaś – jego nadwornym błaznem.
  • Muzyka jest opisaniem świata bez słów i definicji. Jest filozofią uczuć.
  • Muzyka wydaje mi się czasami być perłowym naszyjnikiem pocałunków.
  • Aforyzm iskrzy wtedy, gdy jest prawdą wykutą w najwyższej temperaturze.
  • Wiersz, którego lektura nie kończy się cichym, głębokim oddechem, nie jest wierszem najwyższych lotów.
  • Liryczne wiersze są aforyzmami uczuć.
  • Geniusz jest niepowtarzalny i nigdy nie daje się skopiować. Talent można naśladować – on się karmi naśladownictwem.
  • Są tacy pseudo-geniusze, których jedynym geniuszem jest brak wstydu.
  • Talent jest notariuszem przeszłości, wykonawcą testamentu geniuszu. Geniusz zaś jest spadkodawcą, przodkiem bez przodków, po którym dziedziczy cała ludzkość.
  • Aforyzmy zdobią dzieło niczym diament naszyjnik.

Bibliografia

  • Hess Volker. Schleich, Carl Ludwig. W: Neue Deutsche Biographie (NDB). Band 23. Berlin 2007.
  • Massler Paul. Die Forschungen von Carl Ludwig Schleich und das religiöse Erleben. Berlin 1921.
  • Massler Paul. Carl Ludwig Schleich. Berlin 1922.
  • Scheil Erich. Carl Ludwig Schleich und Wollin. W: "Unser Pommerland" 1927. H. 6, s. 242–246.
  • Thorwald Jürgen.Triumf chirurgów. Kraków 2009, s. 290-302.

Zobacz też



Logo pomeranica.jpg
Autor opracowania: Barbara Sztark