Insygnium z Rusinowa

Z Encyklopedia Pomorza Zachodniego - pomeranica.pl
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Insygnium z Rusinowa
Insygnium z Rusinowa
Zdobiony artefakt z poroża pochodzący ze złoża Rusinowo. Fotografia wykonana przez Pawła Kulę w 2004 roku, w trakcie pierwszych oględzin zabytku w Muzeum Narodowym w Szczecinie.
Lokalizacja Muzeum Narodowe w Szczecinie
Data powstania ca. 10 780–10 610 przed Chrystusem
Materiał poroże

dł. 40 cm, szer. 7,5 cm

Wymiary {{{wymiary}}}


Insygnium z Rusinowa – zabytek archeologiczny, zdobiony artefakt z poroża datowany na schyłek paleolitu, ze zbiorów Muzeum Narodowego w Szczecinie

Opis zabytku

Przedmiot, o długości nieco ponad 40 cm i szerokości do 7,5 cm, jest wykonany z fragmentu – tyki nośnej i wycinka łopaty – okazałej rosochy łosia. Ma silnie wydłużony, lekko asymetryczny zarys pięcioboczny, z jednym końcem poprzecznym, a drugim ukształtowanym w ostrołukowe ostrze przypominające narzędzie kopieniacze. Załamanie krawędzi bocznych i poprzecznej jest efektem odcięcia łopaty poroża. W rzucie bocznym widoczne jest naturalne wygięcie na wysokości nasady łopaty. W przekroju poprzecznym część wykonana z tyki nośnej poroża, czyli ponad połowa długości, ma nadany kształt soczewkowaty, a część wycięta z łopaty ma naturalną formę prostokątną. Partia wykonana z tyki ma powierzchnię zagładzoną, a na fragmencie łopaty jest zachowane lico poroża. Na powierzchni, nieco zwietrzałej i sfosylizowanej, widoczne są ślady obróbki (cięcia, skrobania i rycia) narzędziami krzemiennymi. Nie stwierdzono natomiast, ani makro-, ani mikrośladów świadczących o użytkowaniu przedmiotu w charakterze narzędzia. Tyka, aż za wygięcie rozpoczynające łopatę, po obu stronach pokryta jest rytym ornamentem geometrycznym, złożonym z siedmiu i ośmiu pasm zygzaków różnej szerokości (od jednej do 11 linii w paśmie) oraz figuralnym, w formie pojedynczego, schematycznego przedstawienia postaci ludzkiej, której towarzyszy krótki zygzak. Po stronie z przedstawieniem figuralnym, widoczne jest dawne zmiażdżenie pomiędzy ornamentem a ostrołukowym zakończeniem przedmiotu. Jedna płaszczyzna szersza pokryta jest nalotami o czarnej barwie, które powstały w efekcie procesów naturalnych.

Przedstawienie antropomorficzne na artefakcie z poroża ze złoża Rusinowo. Fotografia wykonana przez Pawła Kulę w 2004 roku, w trakcie pierwszych oględzin zabytku w Muzeum Narodowym w Szczecinie

Ornament figuralny jest interpretowany jako wyobrażenie widzianej z przodu kobiety w pozycji porodowej – półsiedzącej, podpartej daleko za plecami, z ugiętymi i rozstawionymi nogami. Linie i pasma zygzakowate są rozpowszechnionymi wzorami ornamentacyjnymi, często wiązanymi z przedstawieniem wody. Połączenie wizerunku kobiety i motywu wody odnosi się zapewne do symboliki związanej z życiem, a być może również powodzeniem i upływem czasu. Wykonanie przedmiotu wymagało dużego nakładu pracy, umiejętności technicznych i wyobraźni. Artefakt z Rusinowa, podobnie jak inne tego typu wytwory, które nie noszą śladów użytkowania w charakterze narzędzi, pełnił rolę symboliczną i rytualną.

Chronologia i przynależność kulturowa zabytku

Z próbki poroża użytego do wykonania przedmiotu uzyskano wiek radiowęglowy (datowanie 14C)[1], pozwalający je odnosić do schyłku epoki lodowcowej (późny glacjał), pomiędzy końcem cieplejszej fazy (Allerød), a ostatnią chłodną (młodszy dryas) oscylacją (10 700 ± 60 BP, co odpowiada latom kalendarzowym 10 780–10 610 przed Chrystusem).

Podobne wyniki przyniosła analiza przyrodnicza zawartości kredy jeziornej, której niewielkie ilości pobrano z porowatej struktury poroża, Zawierały one pyłki roślin z czasów, gdy artefakt spoczął w osadach zbiornika wodnego. Zrekonstruowany na ich podstawie skład szaty roślinnej, świadczy o warunkach klimatycznych charakterystycznych dla przełomu obu końcowych odcinków epoki lodowcowej.

Rysunek zdobionego artefaktu z poroża ze złoża Rusinowo, wykonany w 2004 roku na podstawie frotażu. Rys. A. Ryś

Znalezisko z Rusinowa należy do nielicznej grupy bogato zdobionych przedmiotów reprezentujących sztukę i wierzenia społeczności zamieszkujących w późnym paleolicie tereny Europy Północnej i Środkowej. Nie dysponujemy bezpośrednimi świadectwami odnoszącymi się do jego przynależności kulturowej. Biorąc pod uwagę analogie, a także rozpoznane dotychczas ślady osadnictwa późno paleolitycznego w dalszej i bliższej okolicy, można artefakt z Rusinowa przypisać ludności powiązanej z późnymi ugrupowaniami z liściakami (kultury świderska i ahrenburska), choć nie można wykluczyć również społeczności o tradycjach wywodzących się z ugrupowań z tylczakami łukowymi.

Okoliczności odkrycia zabytku

Rekonesans miejsca odkrycia artefaktu w pryzmie kredy jeziornej (na zdjęciu: Gerard Kula, Paweł Kula, dr hab. Tomasz Płonka). Fot. K. Kowalski

Artefakt został znaleziony w 2003 roku. Przypadkowo natrafił na niego mieszkaniec Powalic (powiat świdwiński) pan Piotr Paczkowski podczas oczyszczania kredy jeziornej – nawozu mineralnego, spryzmowanego i sezonowanego przy skraju pola rolnego, na południowy zachód od wioski. Znalazca zabrał odkryty przedmiot do domu i pokazywał sąsiadom jako osobliwość pochodzącą z ich okolicy. Wiosną 2004 roku oglądał go również pan Gerard Kula, mieszkaniec Szczecina, który sezonowo przyjeżdżał do Powalic. Przypuszczając, że jest to cenny zabytek, za pośrednictwem syna skontaktował się z Muzeum Narodowym w Szczecinie. Dzięki jego pomocy udało się ustalić, że kreda jeziorna została przywieziona na pole kilka lat wcześniej. Pochodziła ona ze złoża eksploatowanego w dolinie rzeki Mołstowej, dopływu Regi, w okolicy Rusinowa (powiat świdwiński). Funkcjonująca tutaj kopalnia była już w 2004 roku zamknięta, a teren jej wyrobiska wypełniała woda, jednak informacje zebrane przez pana Gerarda Kulę umożliwiły przeprowadzenie badań specjalistycznych służących wieloaspektowej rekonstrukcji historii artefaktu.

Badania zabytku

Obie strony zdobionego artefaktu ze złoża Rusinowo (zbiory Muzeum Narodowego w Szczecinie). Zestawienie na podstawie fotografii T. Gąsiora

W 2005 roku rozpoczęto kwerendę dotyczącą eksploatacji złoża Rusinowo i prospekcje terenowe w jego rejonie. Jednocześnie podjęto interdyscyplinarne badania samego artefaktu, przede wszystkim analizy fizyko-chemiczne, przyrodnicze i technologiczne, służące zarówno weryfikacji proweniencji, jak również odtworzeniu kontekstu środowiskowego i kulturowego [2]. Sprzyjał temu stabilny, współcześnie niezmodyfikowany stan zachowania przedmiotu z widocznymi śladami kredy jeziornej, a także brak konieczności wykonania natychmiastowych zabiegów konserwatorskich.

Kwerendy i prospekcje nie dostarczyły danych, które pozwoliłyby sprecyzować lokalizację miejsca wydobycia zabytku w zasięgu eksploatacji kopalin węglanowych prowadzonej w latach 1998-2004. Nie sprzyjała temu metoda ich wydobywania i konieczność dłuższego składowane w celu osuszenia prze dalszą dystrybucją, stosowane w kopalniach takich, jak funkcjonująca na złożu Rusinowo. Z wywiadów uzyskano jedynie wiadomość o wykopaniu ze złoża szkieletu zwierzęcia z rodziny jeleniowatych, jednak nie udało się ustalić więcej szczegółów. Podobne znalezisko odnotowano w Rusinowie przed II wojną światową [3]. W 2016 roku zostały przeprowadzone archeologiczne badania powierzchniowe w okolicach eksploatowanego złoża w dolinie Mołstowej. Odkryto wówczas miejsca występowania wyrobów z krzemienia, które świadczą o istnieniu obozowisk ze schyłku starszej i ze środkowej epoki kamienia w rejonie sąsiadującym z obszarem, z którego pochodzi artefakt z poroża.

Badania geologiczne, przeprowadzone w latach 2009 i 2014, pozwoliły ustalić, że w okresie między Allerødem i młodszym dryasem znajdował się tutaj duży zbiornik słodkowodny otoczony wzgórzami morenowymi. Jego nieregularna linia brzegowa, piaszczyste wyspy i półwyspy, stwarzały dogodne warunki osadnicze. W płytkim zbiorniku, w warunkach klimatu chłodnego, zaczęły osadzać się pokłady węglanowe. Topniejące bloki martwego lodu, ukryte pod warstwami piaszczystymi, powodowały wzrost poziomu wody w zbiorniku. W efekcie, ale znacznie później, wody tego jeziora zajęły cały obszar niecki. W nich zaczęły gromadzić się torfy, które wyściełały zarówno zagłębienia wypełnione starszymi osadami jeziornymi, jak również oddzielające je wzgórza piaszczyste.

Odwierty geologiczne dostarczyły datowanych próbek do analizy zmian szaty roślinnej w otoczeniu rejonu odkrycia artefaktu. W interesującym nas okresie schyłku epoki lodowcowej, w okolicach Rusinowa występowały niezbyt zwarte lasy, a także zbiorowiska terenów otwartych z roślinnością światłożądną. Przewaga sosny i brzozy oraz sporadyczne występowanie innych drzew i krzewów, wskazuje na rozwój świetlistych lasów sosnowo-brzozowych z domieszką olchy, jałowca i wierzby. Natomiast tereny otwarte porastały zapewne zbiorowiska z trawami i turzycami, a także z bylicą, szczawiem, komosowatymi i posłonkiem. W takich siedliskach występowały również pojedyncze krzewy. Tereny wilgotne były zdominowane przez wierzbę, jałowiec i brzozę karłowatą oraz przez gatunki roślinności zielnej z rodziny turzycowatych, astrowatych, baldaszkowatych, jaskrowatych, różowatych, a także przez przytulią i rutewkę. Jest to szata roślinna wskazująca na klimat chłodny. Badania archeozoologiczne poroża użytego do wykonania artefaktu wykazały, że pochodzi ono od zwierzęcia w wieku 10–15 lat. Jego rosochy znajdowały się w fazie wzrostu, co wskazuje, że śmierć łosia, z przyczyn naturalnych lub w efekcie polowania, nastąpiła wiosną lub latem.

Przedmiot kształtowano za pomocą różnych narzędzi krzemiennych (rylców, wiórów, odłupków). Wpierw przygotowano formę ogólną, usuwając różnymi technikami (cięcie, skrobanie) niemal całą łopatę poroża oraz zbędne części tyki. Następnie wyrównano krawędzie i precyzyjnie zeskrobano powierzchnię nadając ostateczny kształt. Wówczas rozpoczęto nanoszenie ornamentu rytego. Jak wynika ze szczegółowych analiz i eksperymentów, zdobienie było wykonywane przez kilka osób o niejednolitych umiejętnościach technicznych, a także o różnych zdolnościach artystycznych.

Analizy śladów na powierzchni zabytku nie wykazały, żeby był on wykorzystywany do pracy. Zaobserwowane zagładzania lica mogły powstać w wyniku wielokrotnego, powtarzanego przez lata owijania artefaktu w skórę, co nasunęło myśl, że mógł on służyć przez kilka pokoleń, jako przedmiot okresowo chowany w czymś w rodzaju futerału. Z kolei, intensywne wygładzenie krawędzi w części wykonanej z łopaty poroża, mogło powstać w efekcie czasowego umieszczenia przedmiotu w oprawie. Trudny do zinterpretowania jest nieckowaty ślad po dosyć rozległym zmiażdżeniu, widoczny na powierzchni zabytku. Jak wynika z badań, nie jest to uszkodzenie współczesne. Mogło powstać zarówno wskutek przypadkowego zniszczenia wyjątkowo cienkiej w tym miejscu, mocno zdartej podczas wykonywania przedmiotu, wierzchniej struktury kompaktowej poroża, jak również może być efektem zamierzonego działania – uśmiercenia artefaktu, który stracił moc rytualną.

Analizie poddano również skład czarnej substancji, widocznej śladowo w rowkach ornamentu. Z pomocą spektroskopii ustalono, że zawiera ona głównie popioły z paleniska. Nie stwierdzono, żeby były to pozostałości inkrustacji, zachowanej na niektórych zdobionych zabytkach paleolitycznych, a która powinna mieć w sobie spoiwo w postaci żywicy. Trudno jest jednoznacznie orzec, czy popiół znalazł się w rowkach zdobienia przypadkowo (zabytek nie nosi śladów przebywania w ogniu), czy też był to rodzaj tymczasowego ekwiwalentu, zastosowany po wykruszeniu się właściwego wypełnienia rowków, po którym ślady nie zachowały się.

Analizie spektroskopowej poddano również naloty o ciemnej barwie, widoczne na jednej powierzchni znaleziska ze złoża Rusinowo. Są one elementem późniejszych dziejów zabytku, gdy znajdował się on już w złożu naturalnym, zawierającym drobne, rozkładające się gałązki, które wybarwiły stronę spodnią artefaktu.

Przypisy

  1. Datowanie radiowęglowe zabytku i próbek organicznych z osadów geologicznych wykonano w Poznańskim Laboratorium Radiowęglowym.
  2. W pracach terenowych i analizach laboratoryjnych uczestniczyło grono kilkunastu pracowników uczelni wyższych w Krakowie (UJ, AGH), Rzeszowie (UR), Szczecinie (US) i we Wrocławiu (UWr) oraz z Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego (Oddz. w Szczecinie i Gdańsku) i Muzeum Narodowego w Szczecinie.
  3. Archiwum Działu Archeologii Muzeum Narodowego w Szczecinie, teczka znalezisk z Rusinowa.

Bibliografia




Logo pomeranica.jpg
Autor opracowania: Krzysztof Kowalski